[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | DALEJ ]     


» MORTAL KOMBAT | Acclaim 1993 | Bijatyka «

Dzięki Łukaszowi udało mi się otworzyć w zinie nowy dział: Kombat Zone. Co miesiąc będziecie tu dostawać porcje recenzji jakiś bijatyk ode mnie, choć Łukasz też obiecał, że będzie dla was pisać. Dlaczego bijatyki? Bo jest to mój ulubiony gatunek gier. No i na pierwszy ogień idzie świetna, bardzo znana bijatyka - Mortal Kombat. Co tu dużo mówić, jest to gra, którą znać powinien każdy. Seria jest kontynuowana do dziś, więc nawet młodzi gracze z pewnością już wiedzą o co chodzi.

Fabuła

Rok w rok oraganizowane są turnieje między wojownikami Ziemi i Zaświatów. Ziemianie muszą bronić się, bo jeśli przegrają to armie Zaświatów przejmą nad naszym światem władzę i zmienią go w raj dla różnych kreatur. My wcielamy się w jednego z wojowników i bierzemy udział w turnieju Mortal Kombat. Naszym celem jest zatem pokonanie wszystkich przeciwników, a następnie samego Shang Tsunga, który to owy turniej zorganizował. Tyle jeśli chodzi o fabułę, gracz musi wybrać jednego z siedmiu wojowników, a następnie walczy z każdym po kolei. Po pokonaniu wszystkich sześciu walczymy z nimi jeszcze raz z tym, że dwóch na na nas. Na sam koniec jest walka z czterorękim potworem zwanym Goro, aż w końcu ostateczna walka z Shang Tsungiem.

Wojownicy

Do wyboru jest siedmiu wojowników, o czym mówiłem w poprzednim akapicie. Każdy z nich ma swój własny wygląd oraz specjalne moce, tzw. specjale. Możemy wybrać zarówno obrońców Ziemi, jak i jej wrogów. Pokrótce postaram się opisać każdego z nich zaczynając od ziemian. Pierwszy z nich to Liu Kang, jest bardzo krzykliwy i rzuca kulami ognia na wszystkie strony. Dodatkowo potrafi robić "rowerek", czyli przelecieć kilka metrów kopiąc w locie przeciwnika. Kolejny z nich to Johny Cage, facet w okularach, który słynie z... robienia jajecznicy, czyli mocnego uderzenia w narządy rozrodcze ;D. Poza tym potrafi ciskać zielonymi kulamy. Następna w kolejce jest Sonya, słaba babka. Rzuca jakimiś pierścieniami i nogami potrafi przerzucić przeciwnika nad sobą. Kolejnym z wojowników jest Rayden - bóg światła. Ciska piorunami, lata i potrafi się teleportować. To wszyscy z obrońców Ziemi, teraz pora na wojowników Shang Tsunga. Zaczynamy od Kano - facet z metalowym okiem, który nie wyróżnia się praktycznie niczym. Rzuca jedynie jakimś nożem i tyle. Drugim z wojowników jest Scorpion, ninja w żółtym kostiumie. Słynie ze swojego "sznurowadła", czyli węża, który wychodzi z jego ręki. Dodatkowo może też się teleportować. Ostatnim z wojowników jest Sub-Zero, czyli ninja w niebieskim kostiumie. Jego specjalami jest lód. Może więc zamrażać na kilka sekund przeciwnika czy pozostawić na ziemi małe lodowisko.

Dodatkowo jest jeszcze dwóch, ukrytych wojowników. Nie możemy ich wybrać, ale możemy (a nawet musimy) z nimi walczyć. Pierwszym z nich jest Goro - czteroręki potwór. Bardzo silny i niebezpieczny. Ostatni to Shang Tsung - główny przeciwnik. Potrafi przybrać postać każdego z pokonanych wojów (oprócz Goro).

No i to wszystko. Dziewięciu wojowników walczących ze sobą to mimo wszystko trochę mało jak na dzisiejsze czasy. Starczy to na kilka godzin zabawy w trybie dla jednego gracza i kolejnych kilka w trybie multiplayer. Niby źle nie jest, ale mimo wszystko mogłoby być więcej.

Krew i flaki

Gra zasłynęła głównie dzięki brutalności jaką zaserwowali nam autorzy. Nie jest to gra, w której niby się bijemy, ale efektów nie widać. Tu każdy cios sprawia, że krew leje się gęsto. Dodatkowo tej krwi jest bardzo, bardzo dużo. Jedyne ale to fakt, że nie widać czerwonych plam na ziemi (ależ to ja wymagania mam ;D). Najbardziej brutalne są jednak zakończenia walk, czyli Fatality. Po podwójnym pokonaniu przeciwnika pokazuje się napis Finish Him i jeśli uda nam się wykonać odpowiednią kombinację to na ekranie zobaczymy bardzo brutalną śmierć naszego oponenta. Można np. nadziać go na kolce lub rozszarpać na strzępy. Tu również każda z postaci ma swoje sposoby wykańczania wrogów, za co wieli plus dla twórców.

Grafika, muzyka

Pod względem oprawy wizualnej gra Mortal Kombat prezentuje się wręcz fantastycznie. Tła, których walczymy zostały dopracowane w najdrobniejszym szczególe, szczególnie pięknie wyglądają lochy - mroczne i ciemne, na podłodze leżą kości, a na ścianie wisi cały szkielet. Coś pięknego.

Postaci są digitalizowane, czyli odgrywają je aktorzy. Daje to również świetny efekt, a ich animacja jest bardzo płynna. Wszystko wygląda bardzo ładnie mimo niskiej rozdzielczości. Aktorzy wcielający się w wojowników to nie jacyś znane z filmów gwiazdy, tylko zwykli ludzie, których twarze nie wiele nam mówią. Wg mnie to zaleta, bo w grze Street Fighter: The Movie wcielili się m.in. Jean Claude Van Damme i efekt był bardzo słaby. Widać zawodowi aktorzy nie radzą sobie za dobrze w występowaniu w grach ;).

Muzyka także jest kapitalna, pasuje idealnie do klimatu i zachwyca z każdą kolejną chwilą. Odgłosy uderzeń, kopnięć czy wykonywania specjali również brzmią bardzo dobrze, choć ja akurat nie miałem okazji się tymi dźwiękami zachwycać z kilku powodów: W wersji na PC nie udało mi się ustawić dźwięku, wersja na Amigę w ogóle się nie uruchamiała, tak więc została mi wersja na SNES. Ogólnie nie różni się wiele od pozostałych wersji, jedyne zmiany to obniżona rozdzielczość i właśnie niższa jakość dźwięków. W wersjach na PC, Amigę występowała też ładna mowa Shang Tsunga (okrzyki "Fight!" czy "Finish Him!" brzmiały przecudnie), na SNES były tylko takie ciche, niewyraźne odgłosy naśladujące mowę.

Mimo wszystko oprawa gry to coś pięknego, nawet na tym nieszczęsnym SNES grało się świetnie. Nie można się do niczego przyczepić.

Podsumowanie

Mortal Kombat to wciąż bardzo dobre mordobicie, w które można grać do dziś. Nie jest to gra długa, ale gdy zagra się raz to trudno się od niej oderwać. Nie ma ona prawie w ogóle wad, jedynie drobne niedociągnięcia, na które i tak nie zwraca się uwagi. Walki są dynamiczne i bardzo brutalne, trudno jest znaleźć drugą tak dobrą grę. Polecam gorąco.

Ocena: 9/10

 

Plusy: Minusy:

+ grafika
+ audio
+ duża brutalność

- mało postaci

Kazzon



[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | GÓRA | DALEJ ]